16 kwietnia 2013

7# Free time.


Jeszcze tylko 68 dni i wakacje ! <3 
Nie mogę się doczekać. 


Co do minionych dni...

Niedziela - zdecydowanie udana! Najpierw zumba z Zuzią, potem rolki z Patrykiem i wieczorem spacer z Weroniką ;) Wczoraj, ponieważ w naszym gimnazjum był biskup, musieliśmy być wszyscy ubrani na galowo. Nienawidzę tego. Buty mnie cholernie obtarły, ledwo chodziłam pod koniec dnia. Ale jakoś przeżyłam. Posprzątałam pokój, odrobiłam lekcje jak grzeczne dziecko i pogadałam wieczorem na skypie z P. Pobudka  dziś rano była koszmarna. Marzyłam, żeby zasnąć i obudzić się 28 czerwca...No ale jakoś się wygramoliłam z ciepłego wyrka. Mniejsza z tym. Na dole czekała na mnie mama, a w kuchni unosił się zapach świeżo parzonej kawy...Ale co mi po tym, jak czekało mnie jeszcze 8 ciężkich godzin w szkole. Jednak mimo tego zleciało bardzo szybko. Wpadła mi 4 ze sprawdzianu z biologii, także jestem zadowolona. Po szkole byłam trochę u P. Ogólnie popołudnie miło spędzone. Teraz siedzę z kicią w łóżku, okryta mięciutkim szlafrokiem i popijająca gorącą herbatę. - rutyna. Zaraz muszę się zabrać za kończenie projektu z angielskiego, pouczę się na geografię i spaaaaaaaaać <3 Błagam, niech ten tydzień się już skończy, bo mam dość. Do jutra! ; )









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz