15 kwietnia 2013

6# Hope from darill.



Siemka, ZIOMY. Tutaj znowu ja, wypchana wrażliwością, nadzieją i roztargniona goryczą Daria. Piszę sobie właśnie z Zuzanną i nic. Kompletnie nie wiem gdzie ręce włożyć. Dzisiejszy dzień był inny, napełniony entuzjazmem. Przysłuchuję się właśnie moim starym czasom - Bonson. Ostatnie przygotowania odzieżowe chyba zamknięte. Suknie piękne, buty piękne, plany piękne = kompletny brak partnera. Zostałam dziś niemile zaskoczona, ale no cóż - takie życie. Przyjacielowi nie pasuję, więc tułam się pomiędzy Zuzą, a ukrytą miłością. Zwalczam wszystkie obawy, chcę być odważna i porozmawiać, ale chyba nie dam rady, zbyt mocno się boję. W niedzielę znów zmierzę się twarzą w twarz z uczuciami, znów będę zmuszona zasmakować marzeń, znów schowam się w Twoich oczach. Jutro czeka mnie konkurs recytatorski, będą towarzyszyć mi moje koleżanki. Dziś pięknie urządziłam swoją garderobę, zachwycałam się garniturem mojego brata i w sumie dziś po raz pierwszy zrozumiałam, że bez niego moje życie byłoby nudne. Właśnie mnie woła. Więc muszę naszykować nasze ulubione jedzenie i iść z nim grać w Fifę. Moja mama nagannie opowiada o dzisiejszych wrażeniach, w sumie nie chcę już tego słuchać, to tak jakby zmierzyć się z złą przeszłością, w sumie tęsknie, ale boję się. Boję się już tego wszystkiego. Myśl, że zmarnowałam prawie trzy lata, jest okropna. Chciałabym cofnąć czas i zacząć od nowa, po swojemu. Bez nieszczęść i obłudy. Lily smacznie odpoczywa. Dzięki wygraniu z przeciwnościami, podwyższeniu średni oraz zamknięciu pewnego rozdziału zostanę nagrodzona. Czekam tylko do 25 i w końcu przestanę się męczyć. Nowa umowa, nowy telefon, odpoczynek. Siedzę sobie w ukochanych dresach, słucham ukochanego Rapu i jaram się tym, że mój przyjaciel kupił sobie Baggy. Zapisało się dokładnie 37 osób, nie sądziłam, że tak wyjdzie, ale dobrze. Muzykę już mam, wstępnie wszystko załatwione. Pozdrawiam moją ukochaną koleżankę, z którą kocham spacerować <3 Jesteś najmilszą, najpiękniejszą i najwspanialszą dziewczyną. Dziękuje za wszystko. To chyba tyle, polecam dobre alko, dobrą muzykę i kanapę Kozy, tu zawsze przyjemnie ;)




4 komentarze: